Rozetto |
|
|
|
Dołączył: 21 Paź 2007 |
Posty: 725 |
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Skąd: Łódź - Górna (GP2) Płeć: Mężczyzna |
|
|
 |
 |
 |
|
Izraelski potentat zastąpi łódzkie MPK?
W listopadzie do Łodzi przyjadą przedstawiciele jednej z największych firm przewozowych z Izraela. Mają przedstawić "koncepcję utworzenia w Łodzi od podstaw nowej instytucji przewozów pasażerskich". Taka wiadomość pojawiła się na stronie internetowej urzędu miasta i zelektryzowała radnych. Powód? Miasto przygotowuje przetarg na wyłonienie firmy, która od 3 grudnia, być może, przejmie obowiązki MPK.
- Likwidujemy MPK? Izraelczycy chcą wykupić udziały naszego przewoźnika? - pyta Mateusz Walasek, radny PO.
Z informacji zamieszczonej na urzędowej stronie nie wynika, o jaką firmę z Izraela chodzi. Ale wiele wskazuje na Egged Holding, czyli jednego z najpotężniejszych przewoźników autobusowych na świecie, który po zakupie spółki Mobilis jest największym graczem w branży miejskiego transportu autobusowego w Polsce. To musi budzić niepokój radnych.
Ich obawy łatwo zrozumieć. Miasto musi ogłosić przetarg na usługi przewozowe. MPK kupiło udziały w kilku polskich PKS-ach i stało się grupą kapitałową. Dlatego, w myśl unijnych przepisów, miasto nie może już tak po prostu powierzyć swojej spółce świadczenia usług, tylko musi ogłosić przetarg. Prezydent chciał rozdzielić przewozy tramwajowe, autobusowe i sprzedaż biletów, co oznaczałoby, że w Łodzi pojawią się trzy firmy przewozowe. Radni przeforsowali jednak poprawkę, w myśl której do przetargu może stanąć jedynie firma, która podoła pełnej usłudze. Liczyli na to, że nikt, poza łódzkim MPK, tego nie zrobi. Ale mogą się przeliczyć.
- MPK dysponuje ogromnym majątkiem miasta, odebranie mu przewozów autobusowych może się skończyć wyprzedażą tego majątku za bezcen - tłumaczy Sławomir Worach, radny PiS.
Według Marzeny Korosteńskiej z biura prasowego magistratu, jeśli prezydent wykona uchwałę, narazi się na kontrolę Regionalnej Izby Obrachunkowej. Jeśli nie wykona - radni podniosą larum. Dlatego postanowiono znaleźć firmy, które mogą spełnić warunki przetargu. - Nie ma w tym nic złego - mówi Marzena Korosteńska.
Sławomir Worach zapowiada, że po powrocie prezydenta z Izraela poprosi o szczegółowe wyjaśnienia. Wtóruje mu Dariusz Joński z Lewicy, do którego zgłosili się związkowcy z MPK, zaniepokojeni wizytą potężnego izraelskiego przewoźnika.
- Jeśli prezydent chce sprzedać MPK, niech powie wprost - mówi Joński.
----
yeba* mpk!!! trzymam kciuki |
|